Piotr Szaro- moje dalsze i bliższe wyprawy
   ŚWIAT
Albania
Anglia
Chorwacja
Egipt
Grecja
Hiszpania
Macedonia
Serbia
Słowenia
Turcja
Ukraina
   POLSKA
Małopolskie
Ojców
Wołowiec
Zakopane
Zalesie
Podkarpackie
Alfredówka/Budy Stal.
Pomorskie
Malbork
Warmin.-Mazurskie
Gierłoż
Grunwald
Rybno
   .
Witamy
Data przejazdu: 7 sierpień 2010 r.
Trasa: Nowa Dęba – Karolówka – Wola Baranowska – Padew Narodowa – Piechoty – Babule – Sarnów – Hyki-Dębiaki – Mielec – Toporów – Ostrowy Tuszowskie – Komorów – Huta Komorowska – Majdan Królewski – Nowa Dęba.
Ekipa: Piotrek i Jurek.
Data przejazdu:7 sierpień 2010 r.
Długość trasy: 90 km.
Czas wycieczki: 11 godz.
Pogoda: rowerowa, bez deszczu, mały wiaterek i słoneczko wychylające się zza chmur.




. . .




Plan dzisiejszej wycieczki obejmuje przejazd do Baranowa Sandomierskiego (zielonym szlakiem turystycznym), a potem do Sarnowa. W Sarnowie znajduje się poniemiecki cmentarz.

Spotykamy się w Nowej Dębie z opóźnieniem. Ale zanim doszło do spotkania, przejechałem 20 km z Komorowa, przez Majdan Królewski i Hutę Komorowską. Chciałem przejechać cały zielony szlak od Majdanu do Baranowa Sandomierskiego. Od Huty Komorowskiej pojawiły się nowe oznakowania szlaku. Udałem się za nimi. Szlak zaczął wyprowadzać mnie do lasu, w kierunku północno-zachodnim i wywnioskowałem, że jadąc nim dalej ominę Nową Dębę. Zawróciłem do Huty Komorowskiej i poszukałem starego oznakowania szlaku, którym dotarłem do zniecierpliwionego długim oczekiwaniem Piotrka. Wygląda na to, że na odcinku od Huty Komorowskiej do lasu za Dębą-Rozalin są dwa oznakowane na zielono szlaki. Czy jest to pod jakąś kontrolą, n.p. PTTK ?

Mimo to, od Nowej Dęby nadal trzymamy się zielonych znaków (zgodnie z naszym planem). Jedziemy koło basenu, a po przekroczeniu toru kolejowego w kierunku stacji Dęba-Rozalin. Przejeżdżamy koło przedwojennych, betonowych zbiorników na wodę,


fotka


fotka


fotka


koło grobu zamordowanego w 1933 r. Józefa Wilka, koło oczyszczali ścieków i docieramy do miejsca, gdzie łączą się dwa zielone szlaki. Skręcamy w prawo w piaszczystą drogę i rowery musimy często prowadzić. Tracimy znów cenny czas. Trochę pchając rowery, trochę jadąc dojeżdżamy do wsi Karolówka. Z uwagi na sporą stratę czasu i na dalszą niewiadomą co do jakości zielonego szlaku, postanawiamy zmienić dalszą trasę. Będziemy chcieli poruszać się w większości drogami asfaltowymi. Dlatego w Karolówce skręcamy na Marki a potem jedziemy przez Wolę Baranowską do Padwi Narodowej.

fotka


W Padwi skręcamy w lewo i jedziemy przez Zachwiejów, Piechoty i Babule. Wjeżdżamy do lasu i zatrzymujemy się na mostku na rzece Jamnica. Jest tam też kapliczka Św. Huberta, patrona myśliwych. Piotrek szybko robi zdjęcia, bo komary już się o nas dowiedziały i zmuszają do dalszej jazdy.

fotka


Jedziemy przez Bór i niedługo osiągamy cel dzisiejszej wycieczki, Sarnów.

fotka


Sarnów (dawniej Reichsheim) to osada założona dla niemieckich kolonistów w latach 1782-1784. Była jedną z 13 nowo założonych wiosek w Galicji przez cesarza Józefa II. Wioskę założono na nieurodzajnych ziemiach. Pierwsi osadnicy opuścili Reichsheim i przesiedlili się bardziej na wschód. Na ich miejsce przybyli nowi koloniści. Dużo ciekawych informacji o Sarnowie można znaleźć na stronie http://www.josef-rothaug.de/pl/ReichsheimPL.html Obok budynku dawnej szkoły ewangelickiej, a dzisiejszej plebani, podjeżdżamy pod Kościół p.w. Najświętszego Serca Pana Jezusa. Drewniany kościół został zbudowany w 1833 roku jako zbór protestancki przez kolonistów niemieckich. W 1942 roku został przejęty przez kościół katolicki. Kościół jest otwarty, więc zwiedzamy go i robimy kilka fotografii.

fotka


fotka fotka


Udajemy się do miejscowego sklepu kupić wodę i jakieś słodkości. Próbuję rozmawiać z jednym z klientów sklepu o historii Sarnowa, ale niewiele się dowiaduję. Ruszamy w dalszą drogę i dojeżdżamy do niemieckiego cmentarza, który znajduje się na niewielkim wzniesieniu w lesie, około 250 metrów od głównej drogi prowadzącej przez Sarnów.

fotka fotka


fotka fotka


Stan cmentarza wywołuje u nas mieszane uczucia. Miejscowa ludność zniszczyła go po II wojnie światowej. Aktu zniszczenia i dewastacji dokonano w ramach rewanżu za straszliwe lata terroru niemieckiego.

fotka fotka


Po obfotografowaniu nielicznych grobowców znajdujących się na cmentarzu udajemy się w dalszą trasę.

Zaczynamy już kombinować nad trasą powrotną do domu. Jeszcze jedziemy koło XIX-to wiecznego młyna wodnego w Dębiakach. W okresie XX-lecia międzywojennego młyn zakupił radca, mecenas Edward Winsch - pracownik ministerstwa w Warszawie. Po jego śmierci, młyn przeszedł w ręce syna Andrzeja, zamieszkałego w Krakowie. Od lat 70-siątych młyn jest nieczynny i uległ zniszczeniu.

Przekraczamy Babulówkę i robimy naradę na temat dalszej trasy. Są dwa warianty dalszej jazdy. Pierwszy, to drogą krótszą, leśną, bardzo piaszczystą (znamy ją, bo już pchaliśmy tam rowery na innej wycieczce) do Ostrów Baranowskich i dalej do Komorowa. Drugi wariant trasy miałby prowadzić drogą dłuższą, ale lepszą. Mielibyśmy dojechać pod Mielec, a potem jadąc przez Szydłowiec, Toporów, Ostrowy Tuszowskie dojechać do Komorowa. Szybko decydujemy się na trasę dłuższą, ale wydaje nam się szybszą i mniej uciążliwą. Piotrek jechał już tą trasą i łatwo mnie do niej przekonał. Wygoda (jeśli można mówić o wygodzie podczas jazdy na rowerze po przebyciu 60 km) i ciekawość zwyciężyły.

Tak jak postanowiliśmy, tak pojechaliśmy. Od Dębiaków jedziemy odcinkiem poniemieckiej „drogi mieleckiej”. Kręcimy trochę łąkami, trochę lasem i koło Woli Chorzelowskiej docieramy pod znak z napisem MIELEC.


fotka


Tam, na parkingu Przyrodniczego Szlaku Puszczy Sandomierskiej, robimy dłuższy postój.

fotka


Po odpoczynku szybko pomykamy drogą asfaltową do Ostrów Tuszowskich, a następnie do Komorowa.

fotka


Z Komorowa, przez Hutę Komorowską, udajemy się do Majdanu Królewskiego. Tu kończy się nasz wspólna wyprawa. Piotrek odbija na Nową Dębę a ja do Komorowa.

Komentarze
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
   TRASY ROWEROWE
0-30 km
31-60 km
61-90 km
< 91 km
   MIEJSCA
Kolbuszowa- skansen
   RÓŻNE
Co nowego...
Linki
Księga gości


Licznik odwiedzin

   Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie